Witam wszystkich czytających!
W końcu wzięłam się za pisanie bloga , którego obiecałam prowadzić . Tak wiele się działo, że nie miałam na to wcześniej czasu. Nie zdołam opisać wszystkiego, co się wydarzyło, bo tak naprawdę , uchwycić te 10 dni w jednym poście jest ciężko, ale już teraz chcę być na bieżąco . Tak więc pierwszy tydzień w krainie pięknych widoków , kangurów, surferów i... blackmilków, minął nie wiadomo kiedy. Australia, a konkretniej Adelajda to niesamowite miejsce . Jedyne do czego muszę się przyzwyczaić to ruch lewostronny i zmiana czasu, ale nie ma to większego znaczenia. Miasto co prawda pełne kościołów , ale ma urok (Nie zrobiłam zdjęć centrum w ciągu dnia, w czwartek nadrobię). Szkoły i uniwersytety wyglądają z zewnątrz jak kolosalne zamki. Ogólnie architektura robi na mnie tutaj ogromne wrażenie. Byłam w wielu miejscach , ale nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego.. Domy zaś, zdecydowanie różnią się od Europejskich. Na podwórkach rosną palmy a w ogródkach pomarańcze, mandarynki, czy grejpfruity, zero ogrodzeń. Podoba mi się również położenie Adelajdy , ponieważ z jednej strony masz góry a z drugiej ocean, 2 w 1 pół godziny drogi od siebie. Do tej pory miałam okazję poznać całą Australijską rodzinę (która jest cudowna), pojechać do George Wildlife Park , gdzie zobaczyłam i karmiłam większość tutejszych zwierząt oraz spróbować mięsa z kangura, które w gruncie rzeczy było bardzo smaczne. Chciałabym jeszcze raz serdecznie podziękować za te wszystkie możliwości. Dzisiaj nie mam żadnych planów- leniuchuję i odpoczywam . Postaram się dodawać wpisy ( krótkie) i zdjęcia każdego dnia, aby podzielić się przeżyciami, które będą- mam nadzieję- najlepszymi w życiu. Cheers!
Poniżej załączam kilka zdjęć :
 |
| Cwaniak |
 |
Dolcze & Gibony
|
 |
| omnomnom |
 |
| Mała drzemka |
 |
| omnomnom z gracją |
 |
| Specjalnie dla Ciebie Kasiu :* |
 |
| Najsłodsze zwierzę na świecie |
 |
| Helloo |
 |
| świnki cztery |
 |
| Dingo |
 |
| Isaac & Jaida (Sooo cute) |
 |
| A tak wygląda filet z kangura |